BIBLIOTEKA ANALIZ
nr 192
Dwutygodnik "Biblioteka Analiz" to profesjonalny, prestiżowy informator o rynku wydawniczo-księgarskim. Pismo adresowane jest głównie do pracowników wydawnictw, hurtowni i księgarni, jego celem jest dostarczanie kadrze menedżerskiej szybkiej oraz rzetelnej informacji. Istnieje na rynku od 2000 roku, ukazuje się w objętości 16-24 str. W każdym numerze "Biblioteki Analiz" zamieszczane są informacje o wydarzeniach w branży, obszerne wywiady z jej czołowymi przedstawicielami, analizy poszczególnych sektorów rynku, szczegółowe prezentacje firm wydawniczych i dystrybucyjnych. Redakcja wyróżnia wydawnictwa dyplomem WYDAWCY ROKU (laureatem za 2016 rok zostało Wydawnictwo Świat Książki).  Dwutygodniowy cykl wydawniczy gwarantuje szybką reakcję na dynamiczne procesy zachodzące w branży wydawniczej. "Biblioteka Analiz" rozprowadzana jest wyłącznie w prenumeracie realizowanej przez wydawcę lub firmy kolporterskie (Ruch, Garmond, Kolporter).
W Numerze
Wtorek, 10 kwietnia 2007
Prawa do twórczości ks. Twardowskiego
Ks. Jan Twardowski dzielił swojeutwory pomiędzy wielu wydawców, publikowali je m.in.: Wydawnictwo Archidiecezji Warszawskiej, Wydawnictwo Literackie, W drodze, Wiedza Powszechna, Księgarnia św. Wojciecha, Kaudium, Anagram, Adam, Świat Książki, Znak, Edycja św. Pawła, Pax, Rosikon Press… Lista jest co najmniej trzykrotnie dłuższa. Edycji dzieł zebranych (piętnaście tomów) podjęło się krakowskie wydawnictwo M pod redakcją Mileny Kindziuk. Nową redaktorką tej edycji została właśnie Iwanowska. Dotąd ukazało się dwanaście tomów, Milena Kindziuk opracowała cztery pierwsze… ale tylko w …
Wtorek, 10 kwietnia 2007
Duńska drukarnia na polskim rynku
W grudniu 2005 roku w serwisach gospodarczych pojawiła się informacja, że duński koncern poligraficzny Norhaven AS stał się właścicielem fabryki papieru Skolwin S.A. w Szczecinie oraz że rozpoczęto modernizację tej fabryki w zakresie produkcji papieru książkowego. Dzisiaj spulchniony papier ze Skolwina jest jednym z podstawowych materiałów stosowanych w ramach koncernu.
Wtorek, 10 kwietnia 2007
Wiele książek, wiele problemow
Prawo autorskie ma wpływ na wiele aspektów bibliotecznej praktyki. Większość tych zagadnień można jednak sprowadzić do jednego wspólnego mianownika – instytucji licencji ustawowej. Licencja ustawowa to wyłom w monopolu przyznanym przez ustawodawcę osobom uprawnionym z tytułu praw autorskich – pozwala bowiem na korzystanie z rozpowszechnionych już (a więc udostępnionych publiczności w jakikolwiek sposób) utworów bez pytania uprawnionych o zgodę i bez konieczności zapłaty wynagrodzenia. Z reguły licencję ustawową traktuje się jako wyjątek od ogólnej zasady …
Wtorek, 10 kwietnia 2007
Promocyjny pomysł miesiąca
W tym miesiącu na tzw. warsztat wzięliśmy nie jedną promocję, a dwie. Wspólnym dla nich mianownikiem jest praca z tzw. brandem, czyli inaczej marką. W wolnym tłumaczeniu, bo ci, którzy z brandami do czynienia mają na co dzień, powiedzą, że „gdzie im tam do marek”, że „to zupełnie co innego”. Ale my intuicyjnie wiemy, że brand to taki młodszy kuzyn marki, ta z kolei może być krewną starego poczciwego znaku towarowego. Signum temporis. Bohaterkami są …
Wtorek, 10 kwietnia 2007
Kurs public relations – cz. 23
Pięta achillesowa naszych… No, właśnie. Nie żadnych wydawców, a już na pewno nie tylko ich. Wystarczy posłuchać wypowiedzi nadawanych w radiu lub pooglądać informacyjne programy w telewizji. Poziom przygotowania występujących w nich osób – rzeczników prasowych, członków zarządu, speców od marketingu – wciąż odbiega od standardów międzynarodowych.
Wtorek, 10 kwietnia 2007
Felieton
Dnia szóstego kwietnia 2007 roku, w Wielki Piątek, o godzinie 21.07, na ulicy Siennej w Krakowie liczni jeszcze o tej porze zarówno turyści, jak i rodowici mieszkańcy grodu spieszący do swych domów usłyszeli głos, który – spotęgowany odbitym od murów echem – obwieszczał: „Pan zmartwychwstanie!”. Głos brzmiał donośnie i wyraźnie. „Skądże walki i kłótnie między wami? Czyż nie z pożądliwości waszych, które wojują w członkach waszych? Pożądacie, a nie macie: zabijacie i zazdrościcie, a nie …