Wtorek, 20 grudnia 2011
CzasopismoWiadomości Księgarskie
Tekst pochodzi z numeru69
Obraz dziejów polskiej książki po roku 1945, przez cały okres, który dzisiaj nazywamy umownie PRL-em, był wbrew pozorom znacznie zróżnicowany. Tutaj chcielibyśmy przedstawić sytuację w pierwszych latach po zakończeniu działań wojennych i funkcjonowanie w tym okresie rynku książki, bo tak niewątpliwie należy traktować tę działalność – właśnie jako w miarę normalnie funkcjonujący rynek książki, w odróżnieniu od później stosowanego sztucznego terminu „ruch wydawniczy”, co pozostało zresztą jeszcze w nazwie cennej cyklicznej publikacji Biblioteki Narodowej. O rynku książki możemy mówić w odniesieniu do pierwszych trzech-czterech lat od „wyzwolenia”, jak nazywano w Polsce Ludowej wkroczenie Armii Czerwonej na nasze terytorium i wprowadzenie nowej, komunistycznej władzy. Było to oczywiście wyzwolenie spod trwającej od 1939 roku okupacji hitlerowskiej na większości terytorium kraju, w latach 1939-1941 na terenach wschodnich mieliśmy jeszcze do czynienia z okupacją sowiecką. Dodajmy, że wyzwolone terytoria wschodnie Rzeczypospolitej, nazywane często kresami, umownie mówiąc leżące na wschód od Bugu, zostały przyłączone po wkroczeniu wojsk sowieckich do zachodnich republik ZSRR. Natomiast na podstawie traktatu poczdamskiego Polska otrzymała swego rodzaju rekompensatę w postaci Ziem Odzyskanych obejmujących Śląsk, częściowo Górny i cały Dolny, Ziemię Lubuską, Pomorze Zachodnie i Środkowe oraz dawne Prusy Wschodnie, ale bez ich obróconej w perzynę w wyniku działań wojennych stolicy, czyli Królewca wraz z okręgiem, który dziś nazywa się kaliningradzkim. O tych zmianach terytorialnych trzeba koniecznie pamiętać, bo wówczas będzie nam łatwiej zrozumieć, dlaczego polska książka nie odrodziła się w tak silnych ośrodkach przedwojennych jak Lwów czy Wilno, a pojawiła się we Wrocławiu i Gdańsku, który również przed 1945 nie należał do Polski, a do 1939 roku był Wolnym Miastem. Gdy w drugiej połowie 1944 roku Armia Czerwona wyzwoliła wschodnie tereny naszego „przesuniętego” terytorium, natychmiast odżyły wszelkie formy działań społecznych, wpierw w Lublinie, który przez kilka miesięcy był nieformalną stolicą kraju, zresztą mówiło się wówczas o Polskim Komitecie Wyzwolenia Narodowego (PKWN), czyli tymczasowym rządzie utworzonym pod dyktando Związku Radzieckiego, jako o rządzie „Polski Lubelskiej”. Właśnie w Lublinie 17 października 1944 roku nakładem reaktywowanego Związku Zawodowego Literatów Polskich i dzięki zasiłkowi udzielonemu przez resort kultury PKWN ukazał się zbiór wierszy Juliana Przybosia „Póki my żyjemy” i była to „pierwsza książka wydana legalnie na terenach pod zarządem PKWN”, jak napisał historyk polskiej książki. Ten sam badacz odnotowuje, że już jesienią 1944 roku powstawały ośrodki partyjne i państwowe, podejmujące działalność edytorską, ale nie uzyskały jeszcze monopolu lub bezwzględnej przewagi w ruchu wydawniczym. Działalność bowiem wznowiły firmy prywatne, niekiedy o długich tradycjach, jak na przykład Gebethner i Wolf. Firmy te zatrudniały doświadczonych pracowników w dziedzinie edytorstwa i poligrafii, a także posiadały wieloletnie – przedwojenne, a także okupacyjne – kontakty z niektórymi pisarzami, płacąc im czasem jeszcze podczas okupacji zaliczki za utwory, które miały być wydane w przyszłości. Firmy prywatne wciąż miały jeszcze kapitał zakładowy, chociaż uszczuplony w czasie okupacji, a niektóre posiadały własne drukarnie, a także zapasy papieru zgromadzone w latach wojny. Papier zresztą można było już kupić na rynku. Jak się ocenia, względy ekonomiczne, techniczne i kulturalne przemawiały wówczas za przejściową tolerancją za strony nowych władz wobec tych firm. Jednak w latach 1945-1947 nie decydowały wyłącznie prawa rynkowe. Stopniowo rosła presja władz, co wkrótce doprowadziło do całkowitej likwidacji prywatnych wydawnictw i księgarń w ramach osławionej „Bitwy o handel”, której celem była nacjonalizacja lub likwidacja wszelkich form własności prywatnej w tej sferze. Jednak w pierwszych latach po wojnie funkcjonowały jeszcze równolegle jako wydawnictwa instytucje i urzędy państwowe, wydawcy prywatni, spółdzielnie, związki i organizacje społeczne oraz instytucje religijne. Wydawcy w latach 1944-1947. Liczba książek Przedstawione tutaj liczby ilustrują tragiczną sytuację polskiej książki po wojennej pożodze, …
Wyświetlono 25% materiału - 579 słów. Całość materiału zawiera 2316 słów
Pełny materiał objęty płatnym dostępem
Wybierz odpowiadającą Tobie formę dostępu:
Dostęp czasowy
Płatność za pośrednictwem usługi SMS
Aby otrzymać kod dostępu, należy wysłać SMS o treści koddm1 pod numer: 79880. Otrzymany kod zwotny wpisz w pole poniżej.
Opłata za SMS wynosi 9.00 zł netto (10.98 PLN brutto) i pozwala na dostęp przez 15 minut (bądź do czasu zamknięcia okna przeglądarki). Przeglądarka musi mieć włączoną obsługę plików "Cookie".
Dostęp terminowy
Płatność kartą płatniczą lub przelewem
Dostęp terminowy zostanie przyznany z chwilą zaksięgowania wpłaty - w tym momencie zostanie wysłana odpowiednia wiadomość e-mail na wskazany przy zakupie adres e-mail.
Abonenci Biblioteki analiz Sp. z o.o.
Jeżeli jesteś już abonentem Rynku Książki