Wtorek, 20 września 2011
Rozmowa z Robertem Witonem, współwłaścicielem hurtowni podręczników Wikr oraz z Mariuszem Oczkowskim, jej dyrektorem handlowym.
CzasopismoWiadomości Księgarskie
Tekst pochodzi z numeru68
Czy z panów punktu widzenia najbliższy sezon podręcznikowy będzie się jakoś różnił od poprzednich? Czy obciążenie podręczników stawką VAT wpłynie na cenę dla klienta i na ogólny poziom sprzedaży? Mariusz Oczkowski: Oczywiście, jeśli podręczniki drożeją z tego powodu o 5 proc., a przecież należy tu jeszcze dodać coroczną podwyżkę praktycznie u wszystkich wydawnictw wynikającą ze wzrostu kosztów produkcji, to łącznie podręczniki będą droższe o co najmniej 10 proc. i będzie musiał za to zapłacić końcowy odbiorca. Robert Witon: Rodzice wyposażający swoje dzieci na nowy rok szkolny zauważą po prostu, że podręczniki są znacznie droższe. Ich nie będzie interesowało, że wprowadzono VAT, że podrożały energia, paliwa, czynsze, papier, że są wahania kursów walut. Oni zwrócą się w kierunku rynku wtórnego. Już teraz wiemy, że sprzedaż używanych podręczników jest coraz większa i z pewnością będzie dalej rosła. Spowoduje to naturalnie zmniejszenie sprzedaży nowych podręczników. Księgarnie oczywiście na tym też stracą, ale co mogą zrobić? Chcą utrzymać swoją marżę i nie bardzo mają z czego ucinać, na pewno nie będzie zaokrągleń związanych z wprowadzeniem VAT-u, a jeśli już, to lekko w dół. Z rynku detalicznego nie docierają do nas sygnały, żeby ceny gdzieś były zawyżane. Jakie inne czynniki oprócz drożenia nowych podręczników mają wpływ na wzrost rynku wtórnego?RW: Ogólna sytuacja. Oczywiście kryzys, podczas którego ludzie oszczędzają na różnych wydatkach, a skoro jest możliwość zakupu używanych podręczników taniej, wiele osób z niej skorzysta. Przede wszystkim jednak atmosfera medialna i fama, że podręczniki są drogie. Ja cały czas twierdzę, że w naszym kraju podręczniki nie są wcale takie drogie. Ich zakup to kwestia jednorazowego wydatku, skumulowanego w momencie zakupu, ale przecież należałoby go rozłożyć na cały czas używania książek. Rodziców często przeraża kwota 250-600 zł za komplet do jednej klasy, ale przecież przekłada się to na kilkanaście do pięćdziesięciu złotych miesięcznie w okresie użytkowania. O ile więcej niektórzy rodzice wydają miesięcznie na alkohol albo papierosy? Na famę o cenach podręczników wpływa także to, że przed rozpoczęciem roku szkolnego rzeczywiście wydaje się w księgarni dużo pieniędzy. Ale umyka uwadze rodziców to, że kupują tu nie tylko podręczniki, ale całe wyposażenie ucznia: tornister, piórnik, zeszyty, a artykuły papiernicze również drożeją. Ceny podręczników w trakcie takich zakupów to często niecałe 50 proc. łącznie wydanej sumy. Tymczasem kupując podręczniki używane, rodzice często widzą tylko kwotę, którą wydali wyłącznie na podręczniki i wydaje się im ona wielokrotnie niższa. Czy państwo jako hurtownicy nowych podręczników dostosowują się jakoś do sytuacji, że rynek wtórny jest coraz większy? Czy księgarze oferujący nowe podręczniki, mają szansę podjąć tu jakieś działania zapobiegające spadkowi sprzedaży? MO: Coraz więcej księgarń wprowadza, sezonowo lub na stałe, działy podręczników używanych. Oczywiście my nie mamy w tym udziału, ale dla detalistów jest to bardzo atrakcyjne.RW: Tym bardziej, że przy takiej polityce, jaką stosują wydawcy edukacyjni, księgarz na książce używanej może kwotowo zarobić tyle samo lub nawet więcej, co na podręczniku nowym, jeżeli będzie chciał utrzymać cenę detaliczną tego drugiego. Proszę tylko policzyć: kupuje się używaną książkę w dobrym stanie za 5 zł, jeżeli jest trochę uszkodzona, to nawet za 2-3, sprzedaje od 10 do 15 zł. Na książce można więc zarobić 5-10 zł. Jeśli nowy podręcznik kosztuje 30 zł, to marża księgarska 22 proc. wyniesie tu nieco ponad 6 zł. Do tego na nowe podręczniki przed sezonem lub w przypadku zakupu kompletu często księgarz daje 10 proc. rabatu, więc średnio zostaje mu 3-4 zł na nowym podręczniku. Nie mówiąc już o tym, że rynek wtórny często przenosi się do szarej strefy, która nie ma także mnóstwa obciążeń. RW: Tak, to zawsze istniało, ten rynek zresztą rozpoczął się od szarej strefy. W księgarniach on się ucywilizował, ale pod księgarniami nadal stoją handlarze. A czy są widoki na jakieś pozytywne, ożywcze bodźce dla rynku nowych podręczników w nadchodzącym roku szkolnym? MO: Do szkół idą sześciolatki. Część rodziców zdecydowała się wysłać swoje sześcioletnie maluchy do szkół, co może spowodować, że zostanie sprzedanych więcej podręczników do pierwszej klasy. W gimnazjum w tym roku jest po raz pierwszy trzecia klasa z nowym programem. Ale ten bodziec niekoniecznie zadziała, bo te podręczniki ukazywały się już na wiosnę, niektóre szkoły wcześniej ogłosiły, z jakich książek będą korzystać, więc teraz nie ma co liczyć na jakieś bardzo zauważalne wzrosty.RW: Tym bardziej, że wielu uczniów trzeciej klasy gimnazjum nie …
Wyświetlono 25% materiału - 700 słów. Całość materiału zawiera 2800 słów
Pełny materiał objęty płatnym dostępem
Wybierz odpowiadającą Tobie formę dostępu:
Dostęp czasowy
Płatność za pośrednictwem usługi SMS
Aby otrzymać kod dostępu, należy wysłać SMS o treści koddm1 pod numer: 79880. Otrzymany kod zwotny wpisz w pole poniżej.
Opłata za SMS wynosi 9.00 zł netto (10.98 PLN brutto) i pozwala na dostęp przez 15 minut (bądź do czasu zamknięcia okna przeglądarki). Przeglądarka musi mieć włączoną obsługę plików "Cookie".
Dostęp terminowy
Płatność kartą płatniczą lub przelewem
Dostęp terminowy zostanie przyznany z chwilą zaksięgowania wpłaty - w tym momencie zostanie wysłana odpowiednia wiadomość e-mail na wskazany przy zakupie adres e-mail.
Abonenci Biblioteki analiz Sp. z o.o.
Jeżeli jesteś już abonentem Rynku Książki