środa, 27 marca 2019
Rozmowa z Markiem Żakiem, autorem książki „Korpomisie”

– Powieść odczytałem jako antyreklamę pracy w korporacji. Słusznie? – „Korpomisie” są książką o korporacji, tak samo jak westerny były filmami o Dzikim Zachodzie. Specyficzne środowiska, podwyższone niebezpieczeństwo, stres, ale i możliwość sukcesu i związanych z nim profitów. Nie każdy się do tego nadaje. To po pierwsze. Po drugie – podobnie jak w westernach, w „Korpomisiach” jest walka dobra ze złem, z tym, że ani dobro, ani zło nie są jednoznaczne i oczywiste. Ta wredna korporacja istotnie rozcieńcza i psuje miód, czerpiąc z tego zyski, ale dzięki temu tego miodu starcza dla wszystkich. Czy nie pachnie tu ustrojem, którego doświadczaliśmy przez 40 lat? Misiów jest więcej niż dawniej, ale pszczół i uli mniej, tak, więc alternatywą byłoby przejmowanie miodu przez najbardziej obrotne czy najsprytniejsze misie. A …
Wyświetlono 25% materiału - 126 słów. Całość materiału zawiera 505 słów
Pełny materiał objęty płatnym dostępem
Wybierz odpowiadającą Tobie formę dostępu:
1. Dostęp czasowy 15 minut
Szybkie płatności przez internet
Aby otrzymać dostęp kliknij w przycisk poniżej i wykup produkt dostępu czasowego dla Twojego konta (możesz się zalogować lub zarejestrować).
2. Dostęp terminowy
Szybkie płatności przez internet
3. Abonenci Biblioteki analiz Sp. z o.o.
Jeśli jesteś już prenumeratorem dwutygodnika Biblioteka Analiz lub masz wykupiony dostęp terminowy.











