Wtorek, 6 lutego 2024
„Odpowiednie dać rzeczy słowo”, marzył Norwid w czasach, kiedy jeszcze wierzono, że można – i warto – docierać do prawdy. A najlepiej „językiem giętkim”, dopowiadał, modyfikując myśl, inny ważny wieszcz. Dziś często jest inaczej. Wyrafinowani użytkownicy języka masowo idą za rozpoznaniami Johna Austina i wierzą w zbawczą moc tzw. performatywów. Absolutyzują jeden aspekt działania słowami, czyli nie tyle starają się poznawać rzeczywistość, ile ją przede wszystkim zmieniać. Niektórzy powiadają nawet, że tym łatwiej się zmienia, im mniej się wie. A jednym z efektów jest niekontrolowany – już chyba przez nikogo – samonapędzający się rozwój reklamy, która dosłownie gwałci nas wciąż przez uszy. Jak to się ma do staromodnej prawdy? I czy przejęli się tym posługujący się słowem intelektualiści? I tak, i nie. Dziś na dwóch – zinterpretowanych subiektywnie przykładach – chcę pokazać, jakie skutki ma dla mnie jako czytelniczki przyjmowana strategia; i co ją warunkuje. Dla Azar Nafisi* , irańskiej pisarki, wykładowczyni i publicystki, musiało być oczywiste, że nie mogła pisać tak, jak choćby Piotr Paziński**, kiedy planowała swój tom „Czytaj niebezpiecznie”. Ten zbiór listów do ojca wprawdzie również – jak esej o Wojtkiewiczu – dotyczy refleksji o sztuce, a dokładniej o literaturze, ale – po pierwsze – adresat był wyczulony raczej na treści ideologiczne niż na formę opisywanych dzieł. Po drugie – ona sama, istota mocno zaangażowana politycznie, pozbawiona możliwości wykładania w Iranie, również demokrację amerykańską oceniała bardzo krytycznie. W każdym z listów-esejów, niezależnie od tego, czy był poświęcony Baldwinowi, Atwood, Rushdiemu, Bradbury’emu, Hurston, Morrison, Grosmanowi czy Coatesowi – pojawiają się Chomejni i Trump, oczywiście jako ludzie słowa. Bo nimi przecież są – jako politycy. Łatwo odgadnąć, w jakim kontekście pojawiają się sami pisarze, o czym za chwilę. Azar Nafisi dość pobieżnie traktuje zasługi Chomejniego jako przeciwnika Rezy Pahlaviego i organizatora antymonarchicznej rewolucji, …
Wyświetlono 25% materiału - 275 słów. Całość materiału zawiera 1101 słów
Pełny materiał objęty płatnym dostępem
Wybierz odpowiadającą Tobie formę dostępu:
1. Dostęp czasowy 15 minut
Szybkie płatności przez internet
Aby otrzymać dostęp kliknij w przycisk poniżej i wykup produkt dostępu czasowego dla Twojego konta (możesz się zalogować lub zarejestrować).
2. Dostęp terminowy
Szybkie płatności przez internet
3. Abonenci Biblioteki analiz Sp. z o.o.
Jeśli jesteś już prenumeratorem dwutygodnika Biblioteka Analiz lub masz wykupiony dostęp terminowy.














