Piątek, 22 sierpnia 2014
Rozmowa z Krzysztofem Vargą
Czasopismo"Magazyn Literacki Książki"
Tekst pochodzi z numeru8/2014
– Dawno, dawno temu, w nie tak znów odległej krainie napisałeś „45 pomysłów na powieść“… – Prawda. – Opowiadania, impresje literackie, nawet mikropowieści zamknąłeś w tym tomie, odkąd tyle lat minęło, tyle twoich książek się ukazało. Masz kolejnych 45 pomysłów na powieść czy tamte wciąż są interesujące? – Zabawne, że o to pytasz, bo właśnie ta książka została ostatnio wznowiona. „Strony B singli 1992–1996“ oraz „Bildungsroman“ razem z tekstami z „45 pomysłów na powieść“ wydane zostały nakładem Czarnego. Inna sprawa, że rzeczywiście nie mam więcej takich pomysłów, bo prawdę mówiąc, nie potrafiłbym już takiej małej formy uprawiać. – Jaka w takim razie jest dla ciebie różnica między pracą nad małą formą a pracą nad powieścią? – Cóż, wszyscy mówią, że taka mała forma jest trudniejsza, bo trzeba się ścieśnić, zmieścić… Jeśli chodzi o „45 pomysłów“ to były właśnie takie raczej impresje, a nie do końca opowiadania w pełnym tego słowa znaczeniu. Jeśli mam być szczery, to taka forma mnie już nie interesuje. Natomiast myślę coraz częściej, że chciałbym wrócić do klasycznych opowiadań. Takich na kilkadziesiąt stron. To jest dopiero trudna forma! Bo wiesz, możesz usiąść i walnąć powieść, co będzie miała 200, 300 albo 500 stron, natomiast jeśli chciałoby się zmieścić w określonej ilości, na przykład 20 stron, opowieść i sprawić, żeby historia się wydarzyła, została opowiedziana, to jest bardzo trudne. Wymaga wielkiej dyscypliny. – Poza tym, mam wrażenie, że pokutuje przeświadczenie, że opowiadania na polskim rynku wydawniczym sprzedają się gorzej. – To prawda, tak mówią wydawcy. Podobno nawet dwa razy gorzej. – Jak sądzisz, z czego to wynika? – Wydaje mi się, że z nieco irracjonalnego przeświadczenia, że powieść to jest coś większego, coś wartościowszego, poważniejszego. Opowiadanie to jest po prostu krótka forma. A powieść, no wiesz… jeżeli ja, czytelnik, płacę, to wymagam. A prawda jest taka, że możemy mieć 200-stronicowe dzieło i 500-stronnicowego gniota. Często zresztą tak jest. Ale jak człowiek bierze książkę i widzi na okładce 40 zł, to chce mieć coś konkretnego. – A między okładkami bywają różne rzeczy, na przykład dzienniki pisarzy. A ty, prowadzisz dziennik? – Nie. – Dlaczego? – Nie wiem. Chyba nie jestem na tyle odważny. Bo …
Wyświetlono 25% materiału - 355 słów. Całość materiału zawiera 1420 słów
Pełny materiał objęty płatnym dostępem
Wybierz odpowiadającą Tobie formę dostępu:
Dostęp czasowy
Płatność za pośrednictwem usługi SMS
Aby otrzymać kod dostępu, należy wysłać SMS o treści koddm1 pod numer: 79880. Otrzymany kod zwotny wpisz w pole poniżej.
Opłata za SMS wynosi 9.00 zł netto (10.98 PLN brutto) i pozwala na dostęp przez 15 minut (bądź do czasu zamknięcia okna przeglądarki). Przeglądarka musi mieć włączoną obsługę plików "Cookie".
Dostęp terminowy
Płatność kartą płatniczą lub przelewem
Dostęp terminowy zostanie przyznany z chwilą zaksięgowania wpłaty - w tym momencie zostanie wysłana odpowiednia wiadomość e-mail na wskazany przy zakupie adres e-mail.
Abonenci Biblioteki analiz Sp. z o.o.
Jeżeli jesteś już abonentem Rynku Książki