Wtorek, 3 listopada 2020
Kryzys, chaos, bałagan, zamieszanie, katastrofa, spisek, zdrada – wdzięczny temat dla autora. Zastanawiam się, kiedy falę zachorowań wyprzedzi fala publikacji z motywem wirusa (niezawodny w takich momentach Slavoj Žižek już posklejał rozmaite koncepcje w tomie „Pandemia!”…). Bo w pandemii znaleźć można wszystkie wymienione przeze mnie określenia – i z pewnością jeszcze więcej. Jakież wspaniałe pole do popisu dla zdolnego twórcy. Historia obfituje w takie sytuacje, nawet nie trzeba silić się na zmyślone narracje. Prawdę mówiąc, każdy tom „Historii powszechnej” (edycja obojętna) daje się czytać jak thriller pospołu z reportażem śledczym i powieścią poetycką. Pod jednym warunkiem: musi być sprawnie napisany. Narracja musi wciągać, nie powinno brakować napięcia, czytelnik nie może się zgubić w gąszczu nieistotnych informacji i zbędnych szczegółów. Korzystając z kilku dni wolnego, sięgnąłem po odłożoną na taką właśnie okazję pracę Jeana des Cars „Berło i krew”. Na dzisiejsze szybko pędzące czasy – vintage, bo opublikowana cztery lata temu. Ale oficyna zacna, Wydawnictwo Literackie, tłumaczka też ceniona: Małgorzata Kamińska-Maurugeon, wspierana przez zespół w postaci opiekunki redakcyjnej, redaktorki i trzech korektorek. Strach się bać. Co mówię nie bez powodu. Ciekawy …
Wyświetlono 25% materiału - 174 słów. Całość materiału zawiera 698 słów
Pełny materiał objęty płatnym dostępem
Wybierz odpowiadającą Tobie formę dostępu:
1. Dostęp czasowy 15 minut
Szybkie płatności przez internet
Aby otrzymać dostęp kliknij w przycisk poniżej i wykup produkt dostępu czasowego dla Twojego konta (możesz się zalogować lub zarejestrować).
2. Dostęp terminowy
Szybkie płatności przez internet
3. Abonenci Biblioteki analiz Sp. z o.o.
Jeśli jesteś już prenumeratorem dwutygodnika Biblioteka Analiz lub masz wykupiony dostęp terminowy.











