Wtorek, 29 maja 2012
Historia kołem toczy
Prowincjonalne muzeum w tunezyjskim Sousse. Kafel. Zawieszony na ścianie, dość niepozorny. I tylko zastanawiający podpis, z którego wynika, iż ceramiczne cacko datowane jest na III wiek n.e., a przybyło wówczas z Chin. Zaraz, zaraz, jak to - wówczas z Chin?! Hmm, w tamtej epoce dzisiejsza Tunezja wchodziła w skład... No właśnie, może nawet nie Imperium Romanum, bo inkorporacja nastąpiła dopiero w V wieku, wcześniej zaś dominowała na tamtym terenie Kartagina. Przecież jednak wciąż obowiązuje pogląd, jakoby żadne z "naszych" mocarstw starożytności - Rzym, Kartagina, bez znaczenia - nie utrzymywało kontaktów z Państwem Środka aż do czasów średniowiecza. Skąd więc nagle ów chiński kafel? On sobie wisi, ludzie przechodzą obojętnie, a ja drapię się w czaszkę. Nagle pojąłem, iż znane mi ustalenia archeologii zostały podważone przez obecność głupiego kafla. Kafel do mnie jednego, wśród nielicznych zwiedzających, się złośliwie szczerzy. Kafel. Oto jeden z tropów wywołujących zdziwienia. Inne zdziwienie. Ostatnio opublikowana przez Rebis piękna książka. Treść "Ludzi renesansu" dotyczy czasów, w których Europa kontakty z Chinami miała już nawiązane. Marco Polo wiek wcześniej wysnuł …
Wyświetlono 25% materiału - 172 słów. Całość materiału zawiera 689 słów
Pełny materiał objęty płatnym dostępem
Wybierz odpowiadającą Tobie formę dostępu:
1. Dostęp czasowy 15 minut
Szybkie płatności przez internet
Aby otrzymać dostęp kliknij w przycisk poniżej i wykup produkt dostępu czasowego dla Twojego konta (możesz się zalogować lub zarejestrować).
2. Dostęp terminowy
Szybkie płatności przez internet
3. Abonenci Biblioteki analiz Sp. z o.o.
Jeśli jesteś już prenumeratorem dwutygodnika Biblioteka Analiz lub masz wykupiony dostęp terminowy.













