Wtorek, 28 marca 2017
Wznowienia, klasyka i literatura konserwatywna
Państwowy Instytut Wydawniczy zaprezentował się w nowej formule i nowej formie. Po niedawnych zmianach jest obecnie narodową instytucją kultury i podlega ministrowi kultury i dziedzictwa narodowego. Nowe kierownictwo PIW spotkało się 28 marca z grupą przedstawicieli mediów. Gospodarzem spotkania był dr Łukasz Michalski, który 20 marca został mianowany dyrektorem PIW. Jego zastępcą jest Agnieszka Wróblewska, a rzecznikiem prasowym Magda Lasia, która witając gości określiła miniony czas jako "dramatyczne lata PIW".- Widzę nasze działanie jako kontynuację, bo nie przyszliśmy tutaj burzyć i cokolwiek niszczyć, tylko przyszliśmy ocalić i rozwijać. Nikogo z zespołu PIW nie zwolniłem i zwalniać nie zamierzam. Żaden z dawnych pracowników PIW-u nie znalazł się na bruku. Nie widzimy też żadnych powodów do negowania PIW-owskiej wielkiej tradycji wydawniczej. I w tej tradycji widzę siłę! - powiedział dyrektor Łukasz Michalski. Z oczywistych względów chciałbym bardziej kontynuować tradycje Pawła Herza niż "Luny" Brystygierowej - dodał dyrektor PIW-u. Przypomnijmy, że "Luna" Brystygierowa była szefową departamentu V bezpieki w czasach stalinizmu, a potem pracowała w PIW-ie jako redaktor. Jak czytamy w materiale przygotowanym dla mediów, "w styczniu 2017 roku zakończył się proces przekształcania Państwowego Instytutu Wydawniczego w państwową instytucję kultury, podległą Ministerstwu Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Mimo że znaczna część bezcennych zasobów została uratowana, a PIW podejmuje się działalności misyjnej w odwołaniu do najlepszych tradycji wydawniczych, to bilans strat - nie tylko dla PIW-u, ale i polskiego czytelnictwa - jest porażający". Dalej w tym samym tekście czytamy, że "niewiele brakowało, by działający od ponad 70 lat Państwowy Instytut Wydawniczy - oficyna-legenda, bez której nie sposób wyobrazić sobie nie tylko polskiego czytelnictwa, ale i szerzej kultury w drugiej połowie XX wieku, przestał istnieć. Po okresie transformacji ustrojowej zabrakło dalekosiężnej wizji funkcjonowania wydawnictwa w warunkach gospodarki rynkowej. A przecież zarówno kapitał materialny - w tym bezcenne zasoby oraz największy w Polsce zbiór praw autorskich i wydawniczych do najważniejszych dzieł polskiej i światowej klasyki, jak i niematerialny - jak choćby powszechna rozpoznawalność marki przy zachowaniu jej elitarnego charakteru oraz kapitał społeczny - wydawałoby się, że w naturalny sposób predestynują PIW do pełnienia roli kulturotwórczej. Brak strategii i długofalowej polityki wydawniczej PIW-u w zmieniających się warunkach po 1989 roku oraz szereg poważnych błędów w zarządzaniu doprowadziły wydawnictwo do bankructwa i wielomilionowego zadłużenia". I dalej: "po ogłoszeniu decyzji o likwidacji PIW-u bezpowrotnie stracono lwią część budynku na Foksal. Decyzjami likwidatorów najpierw w 2012 roku sprzedano znajdujące się budynku mieszkania (większość za 5 proc. wartości), a w 2015 roku na pokrycie długów dwa piętra przeszły na własność Instytutu Książki. Dramatyczny bilans strat dopełnia utrata części praw autorskich i wydawniczych, także do sztandarowych tytułów i serii (lub ich wątpliwa sytuacja prawna). Trudne do precyzyjnego oszacowania,ale niewątpliwie niebagatelne są także koszty deprecjacji marki". O dalszych losach PIW-u czytamy, że "zamiar likwidacji wydawnictwa ogłosił w 2010 roku ówczesny minister Skarbu Państwa Aleksander Grad. W 2012 roku zarządzenie o likwidacji podpisał Mikołaj Budzanowski. Decyzja ta od początku wzbudzała ogromne protesty w środowiskach związanych z kulturą, historią i nauką. W 2014 roku z inicjatywy prof. Janusza Deglera i Przemysława Pawlaka zawiązał się społeczny Komitet Ratowania Państwowego Instytutu Wydawniczego, który zwrócił się z apelem do ministra skarbu Włodzimierza Karpińskiego o wykreślenie PIW-u z wykazu przedsiębiorstw postawionych w stan likwidacji. W 2015 roku minister skarbu Andrzej Czerwiński uchylił decyzję o likwidacji i zapowiedział przekształcenie PIW-u w spółkę skarbu państwa, a docelowo w państwową instytucję kultury podległą Ministerstwu Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Rok ten zakończył więc etap kolejnych likwidatorów; prezesem spółki została Wioleta Mikołajewska.W tym czasie udało się zatrzymać proces bankructwa i dalszego rozpadu firmy - innymi słowy PIW trwał, lecz na bardzo marnym merytorycznie i finansowo poziomie. W bardzo trudnych warunkach wydano jednak kilkanaście kolejnych tytułów. 19 stycznia 2017 roku Państwowy Instytut Wydawniczy stał się państwową instytucją kultury, podległą Ministerstwu Kultury i Dziedzictwa Narodowego. 20 marca 2017 roku nominację na stanowisko dyrektora odebrał dr Łukasz Michalski. Zastępcą dyrektora i redaktor naczelną została Agnieszka Wróblewska. Dotychczasowa prezes Wioleta Mikołajewska odpowiada za prawa wydawnicze". - Przed sześciu-siedmiu lat doszło  do zupełnego załamania, a właściwie do …
Wyświetlono 25% materiału - 657 słów. Całość materiału zawiera 2630 słów
Pełny materiał objęty płatnym dostępem
Wybierz odpowiadającą Tobie formę dostępu:
Dostęp czasowy
Płatność za pośrednictwem usługi SMS
Aby otrzymać kod dostępu, należy wysłać SMS o treści koddm1 pod numer: 79880. Otrzymany kod zwotny wpisz w pole poniżej.
Opłata za SMS wynosi 9.00 zł netto (10.98 PLN brutto) i pozwala na dostęp przez 15 minut (bądź do czasu zamknięcia okna przeglądarki). Przeglądarka musi mieć włączoną obsługę plików "Cookie".
Dostęp terminowy
Płatność kartą płatniczą lub przelewem
Dostęp terminowy zostanie przyznany z chwilą zaksięgowania wpłaty - w tym momencie zostanie wysłana odpowiednia wiadomość e-mail na wskazany przy zakupie adres e-mail.
Abonenci Biblioteki analiz Sp. z o.o.
Jeżeli jesteś już abonentem Rynku Książki