Poniedziałek, 19 kwietnia 2010
Felieton
Gdy Stanisław Witkiewicz, ojciec Witkacego, pisał w latach siedemdziesiątych dziewiętnastego wieku na łamach „Wędrowca”, że w Europie polskie malarstwo łatwo rozpoznać po ilości czarnej farby potrzebnej do utrwalania narodowych wizji, miał świadomość, iż motywy śmierci są dla nas wyjątkowo atrakcyjne. Wychowany w duchu polsko-romantycznego mesjanizmu nie mógł nie dostrzegać, że patos śmierci i związanej z nią ofiary czyni z nas naród rozgrzeszony, moralnie czysty i szlachetny, naznaczony piętnem wielkości. Wiedział, że w tak pięknym cierpieniu i umieraniu nie dorówna nam żadna inna europejska nacja i dobrze by było, żeby inni to docenili. Różnie z tym docenianiem bywało. Fiodor Dostojewski, szczerze nienawidzący owej skłonności Polaków do „literackiej” teatralizacji śmierci, widział w tym zjawisku niezrozumiałą aberrację psychologiczną, tyleż groteskową, co i śmieszną zarazem. Ale Dostojewskiego raczej nie słuchaliśmy. Wszelako zawsze byliśmy niezwykle wyczuleni na głosy tych, którzy w kolejnych naszych narodowych tragediach „byli w tych dniach Polakami”, jak chociażby wtedy, gdy po powstaniu listopadowym zniewoloną ojczyznę opuszczał „kwiat polskiej inteligencji”, a na drodze do Francji był on przez Niemców opłakiwany rzęsistymi łzami. Tak było… Nie sądzę jednak, żeby Stanisław Witkiewicz mógł przewidzieć, iż owa „czarna farba” stanie się podstawowym i trwałym kolorem przy tworzeniu przyszłych polskich wizji, wśród których narodowe klęski, upadki, katastrofy …
Wyświetlono 25% materiału - 201 słów. Całość materiału zawiera 805 słów
Pełny materiał objęty płatnym dostępem
Wybierz odpowiadającą Tobie formę dostępu:
Dostęp czasowy
Płatność za pośrednictwem usługi SMS
Aby otrzymać kod dostępu, należy wysłać SMS o treści koddm1 pod numer: 79880. Otrzymany kod zwotny wpisz w pole poniżej.
Opłata za SMS wynosi 9.00 zł netto (10.98 PLN brutto) i pozwala na dostęp przez 15 minut (bądź do czasu zamknięcia okna przeglądarki). Przeglądarka musi mieć włączoną obsługę plików "Cookie".
Dostęp terminowy
Płatność kartą płatniczą lub przelewem
Dostęp terminowy zostanie przyznany z chwilą zaksięgowania wpłaty - w tym momencie zostanie wysłana odpowiednia wiadomość e-mail na wskazany przy zakupie adres e-mail.
Abonenci Biblioteki analiz Sp. z o.o.
Jeżeli jesteś już abonentem Rynku Książki