Poniedziałek, 20 stycznia 2014
Weźmy na ten przykład… no co by tu wziąć?… Co by tu wziąć?… No dobrze, weźmy na ten przykład… buty! Otóż w normalnym kraju, w którym obowiązuje gospodarka wolnorynkowa, jest tak: obuwie produkuje kilkanaście fabryk plus kilkudziesięciu lub kilkuset rzemieślników. Oni te buty sprzedają w sklepach obuwniczych, w których zapatrują się w rzeczony towar ludzie, czyli społeczeństwo. Ludzie (czyli społeczeństwo) wybierają, przymierzają, oceniają i na końcu płacą za towar, który ma im służyć wedle potrzeb. Tak to z grubsza wygląda w normalnym kraju. W nienormalnym kraju, w którym obowiązuje gospodarka „scyntralizowana”, wygląda to nieco inaczej, czyli tak: ministerstwo ds. odzieży i obuwnictwa wydaje decyzję, że samo będzie produkować buty i że będą to buty dla ludzi, czyli społeczeństwa, w jednym dizajnie i w jednej uśrednionej numeracji dla wszystkich. No i te buty w ilościach dwóch będą rozdawane za darmo, bo rzeczone ministerstwo dba o to, żeby ludziom, czyli społeczeństwu, było nie tylko dobrze, ale żeby dodatkowo ministerstwo pokochało ministra i jego zwierzchnika. Na wypadek kryzysu ministerstwo będzie czasowo wydawać po jednym bucie, ale nie przewiduje się, żeby było tak zawsze. „Rzeczpospolita” doniosła 17 stycznia: „W najbliższy wtorek rząd zajmie się zmianą w prawie oświatowym, która pozwoli Ministerstwu Edukacji opracowywać i wydawać szkolne książki”. Pani minister Joanna Kluzik-Rostkowska powiada piękną polszczyzną: „Chcemy poszerzyć nasze prawo w tym zakresie. Obecnie mamy takie uprawnienia…”. Komitet Stały Rady Ministrów przyklepał rewolucyjny …
Wyświetlono 25% materiału - 227 słów. Całość materiału zawiera 909 słów
Pełny materiał objęty płatnym dostępem
Wybierz odpowiadającą Tobie formę dostępu:
1. Dostęp czasowy 15 minut
Szybkie płatności przez internet
Aby otrzymać dostęp kliknij w przycisk poniżej i wykup produkt dostępu czasowego dla Twojego konta (możesz się zalogować lub zarejestrować).
2. Dostęp terminowy
Szybkie płatności przez internet
3. Abonenci Biblioteki analiz Sp. z o.o.
Jeśli jesteś już prenumeratorem dwutygodnika Biblioteka Analiz lub masz wykupiony dostęp terminowy.












