Poniedziałek, 17 maja 2010
Po wyborach w PIK
CzasopismoBiblioteka Analiz
Tekst pochodzi z numeru274
Komentarz do wyników wyborczego Walnego PIK muszę pisać na gorąco gdyż taki jest harmonogram wydawania Biblioteki Analiz. Piszę kilka godzin po opuszczeniu sali, z której wychodziłem z poczuciem klęski i jej gorycz wciąż jeszcze czuję. Bo przecież nie ma co ukrywać, to ja byłem ojcem chrzestnym kandydatury Piotra Dobrołęckiego na stanowisko prezesa PIK. Namawiałem go, choć on sam był niezdecydowany. Namawiałem innych, choć wielu kręciło nosem. Uważałem, że w bardzo trudnych czasach jakie nadchodzą, Izba potrzebuje prezesa nie tylko z dużym doświadczeniem w pracach merytorycznych, ale też człowieka, który jest ponad podziałami, który potrafi słuchać i łatwo znajduje konsensus. Taki jest Piotr. Nie jest, niestety, ani typem „fightera”, ani osobowością przywódczą. Paradoksalnie, wydawało mi się, że to jego atuty, że środowisko zmęczone jest prezesami, którzy walczą, którzy eksponują własne stanowisko nawet wbrew rozsądnym głosom innych. Okazało się, że się myliłem, że spokojny Piotr Dobrołęcki nie był dobrym kandydatem na niespokojne czasy. Smutno mi. Smutno, bo wydawało mi się, że będziemy mogli wspólnie realizować wizję całkowitej przebudowy Izby Książki. Wspólnie z Piotrem Dobrołęckim i osobami, które miały wejść do Rady, gdyby został wybrany, a z których część ostatecznie odmówiła kandydowania. Chcieliśmy Izby, która realizowałaby konkretne zadania, a nie misję. Chcieliśmy praktycznych rozwiązań i bezpośrednich korzyści, a nie kampanii promocji czytelnictwa, konkursów, biuletynów – a więc spraw, którymi z powodzeniem może się zajmować wiele instytucji – od fundacji po publiczne media, nie koniecznie zaś nasza Izba gospodarcza. Przykro mi, bo myślę, że Piotr Dobrołęcki w swoim niemrawym wystąpieniu przedwyborczym nie potrafił tej wizji przedstawić. Przegrał – jak sądzę – na własne życzenie. Mówił o swoich planach tak, jakby sam nie wierzył, …
Wyświetlono 25% materiału - 269 słów. Całość materiału zawiera 1078 słów
Pełny materiał objęty płatnym dostępem
Wybierz odpowiadającą Tobie formę dostępu:
Dostęp czasowy
Płatność za pośrednictwem usługi SMS
Aby otrzymać kod dostępu, należy wysłać SMS o treści koddm1 pod numer: 79880. Otrzymany kod zwotny wpisz w pole poniżej.
Opłata za SMS wynosi 9.00 zł netto (10.98 PLN brutto) i pozwala na dostęp przez 15 minut (bądź do czasu zamknięcia okna przeglądarki). Przeglądarka musi mieć włączoną obsługę plików "Cookie".
Dostęp terminowy
Płatność kartą płatniczą lub przelewem
Dostęp terminowy zostanie przyznany z chwilą zaksięgowania wpłaty - w tym momencie zostanie wysłana odpowiednia wiadomość e-mail na wskazany przy zakupie adres e-mail.
Abonenci Biblioteki analiz Sp. z o.o.
Jeżeli jesteś już abonentem Rynku Książki