Wtorek, 10 października 2006
Nike dla Masłowskiej
CzasopismoBiblioteka Analiz
Tekst pochodzi z numeru179
Przyznam, że zaskoczyła mnie decyzja o przyznaniu Nike za „Pawia królowej”. Nie dlatego, że książka jest zła – na pewno nie była jednak najlepszą z kandydujących. Bez wątpienia decyzja jury była odważna, w dodatku słabo uzasadniona przez Henryka Berezę. W rezultacie w mediach mieliśmy lawinę skrajnych opinii. Sami czytelnicy postawili zaś w tym roku na literacki kunszt, wybierając jako swoją laureatkę Wisławę Szymborską. Masłowska sprawnie operuje językiem, zaskakująco sprawnie jak na tak młodą dziewczynę, pisze bez zadęcia o sprawach istotnych dla jej pokolenia. Kiedy przeczytałem „Wojnę polsko-ruską pod flagą biało-czerwoną”, jej pierwszą książkę, byłem pod wrażeniem. Bo to dobra proza, zaskakująco dobra jak na dziewiętnastolatkę (kiedy pisała „Wojnę…”, była jeszcze licealistką). Tak sobie wówczas pomyślałem… ale też do głowy mi nie przyszło ustawić Masłowską na jednej półce z dziełami wybitnymi. Uzasadniając werdykt jury Henryk Bereza powiedział: „Druga książka Doroty Masłowskiej już przez to jest wyjątkowa, że jest chyba wybitniejsza od pierwszej”. Groteskowe to uzasadnienie, pomijając fakt, że „Paw królowej” lepszą książką nie jest. Bez wątpienia jest inną, świadczącą o dużym językowym talencie Masłowskiej, o świetnym słuchu, umiejętności relacjonowania, pewnej naturalności, bo – co też zaskakuje u tak młodej autorki – ona nikogo nie naśladuje. Paweł Dunin-Wąsowicz, wydawca Masłowskiej, niewątpliwie potrafi odnajdywać talenty (ostatnio opublikował znakomitą książkę młodego Jakuba Żulczyka „Zrób mi jakąś krzywdę”) i odniósł zasłużony sukces. Nike dla Masłowskiej nie jest jednak nagrodą zasłużoną, nie oszukujmy się. Nie mniej, niektóre komentarze prasowe do tego werdyktu były zdumiewające, wystawiające zdecydowanie złe świadectwo osobom, które chcą się w mediach zajmować literaturą. Przytoczę kilka wyjątkowo żenujących cytatów: „Czym jest sukces Doroty Masłowskiej? Czy wynika on z rzetelnej oceny jej twórczości? Czy znajdują się w niej jakieś wartości dodane niedostępne dla przeciętnych czytelników? A może mamy do czynienia z salonową prowokacją, której cele znane są jedynie wąskiej grupie prowokatorów? (…) Cały ten szum wokół Masłowskiej, zakończony wspaniałym happy endem (wszak sam Salman Rushdie musiał się pofatygować do Warszawy, by złożyć wybitnej …
Wyświetlono 25% materiału - 318 słów. Całość materiału zawiera 1272 słów
Pełny materiał objęty płatnym dostępem
Wybierz odpowiadającą Tobie formę dostępu:
Dostęp czasowy
Płatność za pośrednictwem usługi SMS
Aby otrzymać kod dostępu, należy wysłać SMS o treści koddm1 pod numer: 79880. Otrzymany kod zwotny wpisz w pole poniżej.
Opłata za SMS wynosi 9.00 zł netto (10.98 PLN brutto) i pozwala na dostęp przez 15 minut (bądź do czasu zamknięcia okna przeglądarki). Przeglądarka musi mieć włączoną obsługę plików "Cookie".
Dostęp terminowy
Płatność kartą płatniczą lub przelewem
Dostęp terminowy zostanie przyznany z chwilą zaksięgowania wpłaty - w tym momencie zostanie wysłana odpowiednia wiadomość e-mail na wskazany przy zakupie adres e-mail.
Abonenci Biblioteki analiz Sp. z o.o.
Jeżeli jesteś już abonentem Rynku Książki