Piątek, 11 grudnia 2015
W jednym z felietonów obiecywałem "zainteresować się" wątkiem zamieszania wokół likwidacji Państwowego Instytutu Wydawniczego, a szczególnie emocjonalnych reakcji przeciwników tego procesu (czy też sposobu jego realizacji przez Ministerstwo Kultury, w tym momencie to już mało istotne), pikietujących pod siedzibą wydawnictwa. Kurz nieco opadł i jego resztki nie raz już zostały zmiecione przez stróżów sprzątających po nocnych ekscesach jedną z urokliwszych ulic stolicy. E la vita continua, chciałoby się westchnąć. Spośród haseł padających przy okazji relacjonowania tych wydarzeń wyłowiłem jednak takie, które niczym bumerang miały wszelkie dane powrócić niedawno (najczęściej przewijają się najrozmaitsze warianty rzeczownika "ratunek"). Wszystkie jakby pisane z włączoną na klawiaturze funkcją caps lock, która - jak wiadomo - pozwala na seryjne stawianie wersalików. W tym przypadku dla podkreślenia wagi artykułowanych kwestii. Jak jednak wiadomo, co za dużo to niezdrowo. Nadużywany (włączony na stałe?) klawisz nawet najsensowniejszy komunikat potrafi zamienić w karykaturę, odbierając mu powagę, a w skrajnych wypadkach wiarygodność. Chodzi oczywiście o zawsze wdzięczny dla środowiskowych szyderców temat ustawy o książce. Tak, tak, proszę Państwa. Po raz kolejny trafił on do branżowych serwisów informacyjnych, jako że 5 sierpnia w sejmowej Komisji Kultury odbyło się pierwsze czytanie projektu dokumentu, który …
Wyświetlono 25% materiału - 191 słów. Całość materiału zawiera 765 słów
Pełny materiał objęty płatnym dostępem
Wybierz odpowiadającą Tobie formę dostępu:
1. Dostęp czasowy 15 minut
Szybkie płatności przez internet
Aby otrzymać dostęp kliknij w przycisk poniżej i wykup produkt dostępu czasowego dla Twojego konta (możesz się zalogować lub zarejestrować).
2. Dostęp terminowy
Szybkie płatności przez internet
3. Abonenci Biblioteki analiz Sp. z o.o.
Jeśli jesteś już prenumeratorem dwutygodnika Biblioteka Analiz lub masz wykupiony dostęp terminowy.













