Piątek, 12 lipca 2019
ROZMOWA Z DOROTĄ DUDĄ, CZŁONKIEM ZARZĄDU I MARCINEM NOWAKIEM, PREZESEM ZARZĄDU FIRMY DYSTRYBUCYJNEJ DICTUM
CzasopismoBiblioteka Analiz
Tekst pochodzi z numeruBiblioteka Analiz nr 501 (12/2019)
– Dictum działa na rynku od 16 lat. W jakiej jest dziś kondycji? Marcin Nowak: Jest w dobrej kondycji. Cały czas się zmienia, i to intensywnie. Właściwie nasza firma powinna nazywać się: „Zmiany, zmiany, zmiany”. A zwłaszcza od kiedy w firmie pojawiła się Dorota Duda. – Kiedy pojawiła się pani Dorota? Dorota Duda: Dołączyłam do zespołu Dictum dokładnie rok temu. – I na czym te zmiany polegają? MN: Można powiedzieć, że sporo zmian wymusił na nas rynek i zachowania naszej konkurencji, z drugiej strony Dorota wniosła świeżość do firmy. Przez wiele lat byliśmy nastawieni przede wszystkim na obsługę wydawców na wyłączność. Intensywnie współpracowaliśmy z Empikiem. Z chwilą zakupu przez Empik Platona ścieżka ta została zamknięta… DD: Może raczej zmieniona, ograniczona. MN: Mocno ograniczona. A ścieżka rozwoju została zamknięta. Musieliśmy więc odpowiedzieć sobie na pytanie, co będziemy robić dalej? Zaczęliśmy intensywnie działać w zakresie rozszerzenia oferty, intensywnie rozwijać sieć księgarń czy też punktów detalicznych. Mamy dzisiaj w Grupie 15 księgarni. Ostatnio otwarta w – w czerwcu – w przejściu podziemnym Dworca Centralnego. Jak na jeden rok to chyba niezły wynik? – Pod szyldem Bookszpan… MN: Tak się złożyło, że od Bookszpana wydzierżawiliśmy znak, przejęliśmy kilka lokalizacji i projektów w budowie. Ale nie wszystkie nasze placówki mają szyld Bookszpan, mamy też brand Liber. – Właśnie. Kiedy Liber dołączył do Dictum? MN: Pomysł z wejściem w detal ma już kilka lat. Najpierw kupiliśmy udziały w spółce Liber. To był 2014 rok. Dwa lata później dołączyliśmy do Libera księgarnię Nike przy ul. Puławskiej w Warszawie. Liber miał jednak historycznie duże straty i szukałem menedżera, który wyprowadzi spółkę z kłopotów. Trafiłem wtedy na Dorotę, która właśnie odeszła z BookBooka. Rozpoczęliśmy współpracę, Dorota zaczęła przeprowadzać tam porządki. Muszę powiedzieć, że przeprowadziła je bardzo skutecznie i dlatego teraz zabrała się za porządki w Dictum. Nasza Grupa się rozwija, mamy trzy spółki. Pierwsza – Dictum, druga to Liber, trzecia to świeżo powstała z wydzielenia spółka Chronologis. – Czym się zajmuje? MN: Wyłącznie świadczeniem usług logistycznych i znajduje się na ul. Palisadowej. Obsługuje ponad 20 klientów pod kątem logistyki, nie tylko wydawców. To jest spółka wydzielona po to, aby się specjalizować w swojej działalności. Powierzchnia magazynowa liczy 2 tys. mkw. – Wróćmy do Dictum… MN: Teraz Dictum zmierza w kierunku hurtowni. Bardzo poszerzyliśmy asortyment, mamy ponad 300 dostawców i wciąż ich przybywa. Obroty nam rosną. Prognozy wskazują, że zrobimy 30 proc. wzrostu i zakończymy 2019 rok obrotem 50 mln. zł. Patrzymy też, jak się rozwijać w kierunku sklepów internetowych, bo stało się to dla nas dominującą częścią obrotu. Sklepów, z którymi współpracujemy, jest w tej chwili kilkanaście. I będzie ich przybywało. Rozwijamy narzędzia pozwalające obsługiwać nawet najbardziej wymagających klientów. – Jednym z waszych klientów był niegdyś Merlin. Czy nadal jest? MN: Aktualnie współpraca jest zamrożona. Ale to z winy Merlina, nie naszej. Nie wykluczamy powrotu do współpracy. – Czy „stary” Merlin się z państwem rozliczył? MN: Straty niestety są. W naszym imieniu działa w tej chwili firma windykacyjna. – A co z detalem? MN: Chcemy go dalej rozwijać. Planujemy, żeby w przyszłym roku połowa obrotów pochodziła z własnego detalu. – Czyli szykują się przejęcia księgarń? Nowe otwarcia? DD: Jesteśmy otwarci na konsolidację. MN: Powiedziałbym, że konsolidacja jest najbliższym nam kierunkiem działania. My jesteśmy na takie działania gotowi. Do tej pory przejęliśmy Liber sp. z o.o., część księgarń Bookszpana, wydzieliliśmy i połączyliśmy Chronologis z częścią usługową naszej firmy. Wydaje nam się, że konsolidacja jest kierunkiem najrozsądniejszym na rynku. Nie mam natomiast wrażenia, żeby uczestnicy rynku byli na to gotowi. Pomysł, żeby się konsolidować bardzo często przychodzi zarządzającym do głowy wtedy, kiedy nie ma już czego łączyć. – Jaka jest struktura właścicielska Dictum? MN: Struktura się nie zmieniła. Należy do mnie i mojej rodziny. W Liberze mamy mniejszościowego wspólnika w postaci NSZZ Solidarność Uniwersytetu Warszawskiego. – Jeżeli chodzi o księgarnie, to czy wydawcy, których obsługujecie na wyłączność, mogą liczyć na preferencyjne warunki? Lepsze półki? DD: Wydawcy wyłączni są dla nas bardzo, bardzo ważni, ale asortyment w księgarniach stacjonarnych dostosowujemy przede wszystkim do potrzeb naszych klientów. Staramy się patrzeć ich oczami, bo tylko to może zagwarantować sukces księgarni. MN: Chyba jesteśmy jedyną siecią, poza Książnicą Polską, która stara się oferować klientowi towar, którego on szuka, a nie narzucać ofertę ze swoich biznesowych uwarunkowań. DD: Każda nasza księgarnia jest odrobinę inna. Ma swoją specyfikę miejsca. – Czy to są też kluboksięgarnie? Miejsca spotkań? DD: Z uwagi na niewielkie powierzchnie są to po prostu księgarnie, choć jedna nasza placówka – w Tarnowskich Górach – ma kawiarenkę i oferuje klientom kawę, ciasto. Tam też odbywają się regularnie spotkania autorskie. Sporo naszych księgarń mieści się w centrach handlowych, a w nich panuje przede wszystkim klimat handlowy. MN: Za to Liberowskie księgarnie doskonale sobie radzą, chociażby współpracując z bibliotekami czy Uniwersytetem Warszawskim przy spotkaniach autorskich. – Wspomniała pani o centrach handlowych. To chyba coraz mniej dochodowe miejsce? Odczuwacie państwo wpływ niedziel niehandlowych? MN: Wyniki handlowe w księgarniach usytuowanych w centrach handlowych są najbardziej rozczarowujące i będziemy musieli się z tym zmierzyć. Całe szczęście połowa naszych księgarń jest w mieście, przy dużych ulicach. A księgarnie w małych miejscowościach nawet w centrach handlowych bardzo dobrze się mają. – Nie przeszkadza im sąsiedztwo Biedronki? DD: Biedronka ma mocno ograniczoną ofertę, więc się nie boimy. Do nas jednak przychodzi rasowy czytelnik. MN: Nasze księgarnie się zmieniają. Wprowadzamy nowy asortyment, pasujący do książki, prezentowy. Mamy też plan, aby uruchomić punkty odbioru dla sklepów …
Wyświetlono 25% materiału - 830 słów. Całość materiału zawiera 3320 słów
Pełny materiał objęty płatnym dostępem
Wybierz odpowiadającą Tobie formę dostępu:
1A. Dostęp czasowy 15 minut
Szybkie płatności przez internet
Aby otrzymać dostęp kliknij w przycisk poniżej i wykup produkt dostępu czasowego dla Twojego konta (możesz się zalogować lub zarejestrować).
Koszt 9 zł netto. Dostęp czasowy zostanie przyznany z chwilą zaksięgowania wpłaty - w tym momencie zostanie wysłana odpowiednia wiadomość e-mail na wskazany przy zakupie adres e-mail. Czas dostępu będzie odliczany od momentu wejścia na stronę płatnego artykułu. Dostęp czasowy wymaga konta w serwisie i logowania.
1B. Dostęp czasowy 15 minut
Płatność za pośrednictwem usługi SMS
Aby otrzymać kod dostępu, należy wysłać SMS o treści koddm1 pod numer: 79880. Otrzymany kod zwotny wpisz w pole poniżej.
Opłata za SMS wynosi 9.00 zł netto (10.98 PLN brutto) i pozwala na dostęp przez 15 minut (bądź do czasu zamknięcia okna przeglądarki). Przeglądarka musi mieć włączoną obsługę plików "Cookie".
2. Dostęp terminowy
Szybkie płatności przez internet
Dostęp terminowy zostanie przyznany z chwilą zaksięgowania wpłaty - w tym momencie zostanie wysłana odpowiednia wiadomość e-mail na wskazany przy zakupie adres e-mail. Dostęp terminowy wymaga konta w serwisie i logowania.
3. Abonenci Biblioteki analiz Sp. z o.o.
Jeśli jesteś już prenumeratorem dwutygodnika Biblioteka Analiz lub masz wykupiony dostęp terminowy.
Zaloguj się