Poniedziałek, 5 października 2009
Z innej strony
Odbywający się w Krakowie Kongres Kultury Polskiej zamiast jej przyszłości poświęcony był biadoleniu o mizerii finansowej i krytyce polityki rządu. „Bo premiera nie interesuje kultura, tylko piłka nożna” – mogliśmy usłyszeć. Państwo daje mało pieniędzy na kulturę, więc ta obumiera, a społeczeństwo idiocieje. „Ekonomiści niech się postarają policzyć, ile wart jest dla nas Chopin” – mówił Waldemar Dąbrowski. Oczywiście Chopin jest dla nas (pamiętajmy, że także dla Francuzów) bezcenny. Ale jego geniusz nie pasł się na państwowym wikcie. Umizgi czy połajanki w stronę polityków pachną mi albo serwilizmem albo chęcią znalezienia się „na ich miejscu”, by „sprawiedliwiej” dzielić kasę. Obydwie postawy nie pasują mi do wizerunku artysty. Im dalej trzyma się on od polityki, tym dla jego twórczości lepiej. To, że premiera bardziej interesuje piłka niż kultura oczywiście jest prawdą, ale też – na Boga – dlaczego, z punktu widzenia tzw. racji stanu, wydana książka czy nagrana …
Wyświetlono 25% materiału - 147 słów. Całość materiału zawiera 589 słów
Pełny materiał objęty płatnym dostępem
Wybierz odpowiadającą Tobie formę dostępu:
1. Dostęp czasowy 15 minut
Szybkie płatności przez internet
Aby otrzymać dostęp kliknij w przycisk poniżej i wykup produkt dostępu czasowego dla Twojego konta (możesz się zalogować lub zarejestrować).
2. Dostęp terminowy
Szybkie płatności przez internet
3. Abonenci Biblioteki analiz Sp. z o.o.
Jeśli jesteś już prenumeratorem dwutygodnika Biblioteka Analiz lub masz wykupiony dostęp terminowy.













