Wtorek, 6 czerwca 2023
CzasopismoBiblioteka Analiz
Tekst pochodzi z numeruBiblioteka Analiz nr 595 (11/2023)
W targowy poranek siedzę sobie w ogródku jednej z warszawskich kawiarń. Uczestniczę, a raczej przysłuchuję się burzliwej konwersacji znajomych, których w największym uproszczeniu mógłbym określić mocno już przestarzałym mianem myślicieli lub uczonych, których profesje nie są odległe od działalności wydawniczej. Nasze umysły rozpala mocno już w niektórych kręgach eksploatowany temat sztucznej inteligencji, który w naszej branży jakoś nie może się przebić, czego dowodem cisza zarówno w agendzie targowych imprez towarzyszących, jak i rozmów kuluarowych. Te ostatnie toczą się głównie wokół tego, kto komu i dlaczego zrobił źle, organizując dwie imprezy jedna tuż po drugiej oraz czy utarg z jednej pokryje koszt wynajmu stoiska na drugiej. Kasa – jak wiadomo – musi się zgadzać. Zastanawiamy się, co sprawia, że mimo wciąż spadających nakładów i generalnie „coraz trudniejszej sytuacji w branży” wydawców wcale nie ubywa, a wręcz odwrotnie. Co sprawia, że do tak ciężkiej roboty garną się kolejni śmiałkowie. Jeden z wydawców zwraca uwagę, że to poszukiwanie legendarnego Świętego Grala, którym niegdyś okazał się „Alchemik”, a później Harry Potter czy powieści Dana Browna. Inny, że wiecznego bestsellera wcale można nie ustrzelić, wystarczy bowiem satysfakcja i zwyczajna radocha z codziennej edytorskiej roboty, której rytm wyznaczają nowości, z których każda niczym kolejne dziecko w rodzinie. Tutaj z analogią byłbym ostrożny, ale co ja, ojciec ledwie dwójki nastoletnich już pociech, mogę wiedzieć. Wróćmy jednak do kawiarenki i latte na sojowym w promieniach stołecznego słońca. Coraz bardziej zażarta dyskusja toczy się wokół tego, czy wydawnictwo nieprofesjonalne (nierenomowane, innymi słowy) może wydać książkę naukową (cokolwiek by to obecnie znaczyło) równie rzetelnie jak to, które może poszczycić się historią, rozpoznawalnością, prestiżem i Bóg jeden wie, czym jeszcze. Bo że zrobi to znacznie taniej, to raczej wiadomo. I dalej – jeżeli tak, to czy w takim …
Wyświetlono 25% materiału - 287 słów. Całość materiału zawiera 1150 słów
Pełny materiał objęty płatnym dostępem
Wybierz odpowiadającą Tobie formę dostępu:
1A. Dostęp czasowy 15 minut
Szybkie płatności przez internet
Aby otrzymać dostęp kliknij w przycisk poniżej i wykup produkt dostępu czasowego dla Twojego konta (możesz się zalogować lub zarejestrować).
Koszt 9 zł netto. Dostęp czasowy zostanie przyznany z chwilą zaksięgowania wpłaty - w tym momencie zostanie wysłana odpowiednia wiadomość e-mail na wskazany przy zakupie adres e-mail. Czas dostępu będzie odliczany od momentu wejścia na stronę płatnego artykułu. Dostęp czasowy wymaga konta w serwisie i logowania.
1B. Dostęp czasowy 15 minut
Płatność za pośrednictwem usługi SMS
Aby otrzymać kod dostępu, należy wysłać SMS o treści koddm1 pod numer: 79880. Otrzymany kod zwotny wpisz w pole poniżej.
Opłata za SMS wynosi 9.00 zł netto (10.98 PLN brutto) i pozwala na dostęp przez 15 minut (bądź do czasu zamknięcia okna przeglądarki). Przeglądarka musi mieć włączoną obsługę plików "Cookie".
2. Dostęp terminowy
Szybkie płatności przez internet
Dostęp terminowy zostanie przyznany z chwilą zaksięgowania wpłaty - w tym momencie zostanie wysłana odpowiednia wiadomość e-mail na wskazany przy zakupie adres e-mail. Dostęp terminowy wymaga konta w serwisie i logowania.
3. Abonenci Biblioteki analiz Sp. z o.o.
Jeśli jesteś już prenumeratorem dwutygodnika Biblioteka Analiz lub masz wykupiony dostęp terminowy.
Zaloguj się