Poniedziałek, 22 marca 2010
Impresje po spotkaniu bibliotekarzy z wydawcami
CzasopismoBiblioteka Analiz
Tekst pochodzi z numeru270
W poniedziałek, 15 marca w Bibliotece Narodowej odbyło się spotkanie bibliotekarzy i wydawców w sprawie egzemplarza obowiązkowego. Temat EO został przez dyskutantów potraktowany bardzo szeroko i wielowątkowo. Dyskusja była chaotyczna, poszczególne wątki mieszane, mylone, argumenty błędnie interpretowane. Należałoby ten chaos ogarnąć i podsumować dyskusję w sposób uporządkowany. Pozwolę sobie przedstawić w skrócie takie podsumowanie wraz z przemyśleniami, które nasunęły mi się podczas jego tworzenia. Egzemplarz obowiązkowy W tym obszarze wyodrębniły się trzy tematy: koszty wydawców z tytułu EO, waga EO dla bibliotek oraz EO papierowy a EO elektroniczny. W trakcie dyskusji pojawiły się rozbieżności, czy należy te tematy traktować łącznie, czy rozdzielnie. Po uporządkowaniu wyłania się następujący obraz stanowiska wydawców w tych trzech tematach. Według wydawców obecny sposób funkcjonowania EO to dodatkowa, poza konstytucyjna danina publiczna. Niezależnie od liczby i formy przekazywanych bibliotekom EO oraz kosztów ich przekazania, to nie wydawcy powinni je ponosić. Najprostszym rozwiązaniem problemu byłoby przyznanie nam prawa odpisania tych kwot od podatku. Większość bibliotekarzy wydawała się rozumieć ten punkt widzenia. Co prawda oni też ponoszą wiele wydatków związanych z EO, jednak stanowią one koszt podatkowy, czego właśnie domagają się wydawcy. Podnoszony przez niektórych uczestników dyskusji argument, że koszt wydawców z tytułu EO, szacowany na 11 mln zł, stanowi ułamek wartości rynku książki nie powinien być w ogóle brany pod uwagę. W obecnej formie pieniądze te są darowizną na rzecz państwa, do której wydawcy mogą mieć prawo, ale na pewno nie może ona być ich obowiązkiem. Jeśli powyższy postulat zostanie zrealizowany, wydawcy deklarują możliwość przekazywania bibliotekom dowolnej liczby egzemplarzy obowiązkowych w dowolnej postaci (papierowej bądź elektronicznej). Bibliotekarze wyrazili obawę, że ograniczenie liczby EO zamknie jedną z dróg do powiększania ich zbiorów. Jest to obawa o tyle nieuzasadniona, że nikt nie mówi o ograniczeniu całkowitej liczby EO, a jedynie o zamianie EO papierowych na ich elektroniczne odpowiedniki. Byłoby to korzystne dla bibliotek, gdyż – jak zgłaszali bibliotekarze – koszty katalogowania i przechowywania egzemplarzy papierowych są niebagatelne. Zakładając, że cały proces przekazania e-EO do repozytorium BN i jego udostępniania wybranym bibliotekom będzie odpowiednio zabezpieczony (o tym poniżej) oraz, że w każdej z tych bibliotek (niezależnie od liczby zainstalowanych terminali) w tym samym czasie będzie można uzyskać jeden dostęp do e-EO, jako jeden z sygnatariuszy stanowiska Sekcji Publikacji Elektronicznych Polskiej Izby Książki jestem się w stanie zgodzić na takie rozwiązanie. Tak naprawdę przy powyższych założeniach różni …
Wyświetlono 25% materiału - 386 słów. Całość materiału zawiera 1547 słów
Pełny materiał objęty płatnym dostępem
Wybierz odpowiadającą Tobie formę dostępu:
Dostęp czasowy
Płatność za pośrednictwem usługi SMS
Aby otrzymać kod dostępu, należy wysłać SMS o treści koddm1 pod numer: 79880. Otrzymany kod zwotny wpisz w pole poniżej.
Opłata za SMS wynosi 9.00 zł netto (10.98 PLN brutto) i pozwala na dostęp przez 15 minut (bądź do czasu zamknięcia okna przeglądarki). Przeglądarka musi mieć włączoną obsługę plików "Cookie".
Dostęp terminowy
Płatność kartą płatniczą lub przelewem
Dostęp terminowy zostanie przyznany z chwilą zaksięgowania wpłaty - w tym momencie zostanie wysłana odpowiednia wiadomość e-mail na wskazany przy zakupie adres e-mail.
Abonenci Biblioteki analiz Sp. z o.o.
Jeżeli jesteś już abonentem Rynku Książki